Haczyki w kredytach gotówkowych – na to nie daj się złapać!

Kredyt gotówkowy to podstawowy produkt bankowy, z pomocą którego możemy sfinansować dowolny cel bez konieczności odkładania środków. Istnieje wiele zapisów prawnych mających na celu ochronę konsumentów przed nieuczciwymi praktykami banków. Mimo to, wciąż należy zachować czujność i rozwijać swoją wiedzę na temat finansów. Jak nie dać się złapać na popularne haczyki stosowane przez banki?

Oprocentowanie nominalne a RRSO

Wszystkie reklamy banków przestawiają nam oprocentowanie nominalne. Informuje nas ono o kosztach odsetek kapitałowych z tytułu podjęcia zobowiązania. Musimy jednak pamiętać, że koszty kredytu są znacznie wyższe. Należy bowiem uwzględnić prowizję, opłaty operacyjne, ewentualne ubezpieczenie kredytu oraz koszty prowadzenia rachunku.

Czy musimy zwracać uwagę na poszczególne koszty z osobna? Na szczęście nie. Drogowskazem jest bowiem RRSO, czyli rzeczywista roczna stopa oprocentowania, która uwzględnia oprocentowanie nominalne wraz z wyżej wymienionymi opłatami dodatkowymi.

Dodatkowe opłaty i prowizje

Klienci powinni być świadomi tego, za co płacą bankom. W umowie zawarte mogą być liczne zapisy, które generują dodatkowe koszty. Bank może kusić nas atrakcyjnym ubezpieczeniem kredytu. Niekiedy jest to wręcz wymóg przy podpisywaniu umowy.

Tym czasem, koszt takiego ubezpieczenia może wynieść od kilku do kilkunastu procent wartości zobowiązania! W trakcie udzielania kredytu pobierana jest również prowizja wraz z opłatami operacyjnymi. Analizując umowę z bankiem powinniśmy być szczególnie wyczuleni na poukrywane opłaty dodatkowe.

Jak wybrać najlepszy kredyt gotówkowy?

Najlepsze rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki. Do naszej dyspozycji pozostają doradcy finansowi, którzy na pamięć znają oferty wszystkich banków. Koszt konsultacji nie jest wysoki, zwłaszcza, gdy uwzględnimy korzyści. Doradca przeanalizuje proponowaną przez bank umowę i upewni się, że nie skrywa ona żadnych haczyków. Ponadto, być może zaproponuje nam lepszą i znacznie tańszą ofertę. Pamiętajmy, że w myśl zasady: „Kto szybko daje, ten dwa razy daje”, pośpiech jest złym doradcą.